Mariah Carey zarzuca organizatorom sabotaż

Post z Sty 3 2017 - 3:49pm napisany przez Redaktor

Gwiazda poczuła się urażona oskarżeniami

Mariah Carey wystąpiła w Sylwestra na Times Square w Nowym Jorku a występ ten był największa wpadka jej życia. Podczas koncertu zabrakło playbacku z czym nie poradziła sobie gwiazda. Diwa nie potrafiła wydać z siebie ani pół tonu na żywo, chodziła po scenie i się wdzięczyła w body. Filmik obejrzał niemal cały świat i dwoma milionami Nowojorczyków

Carey następnego dnia napisała na Twitterze, że nie widzi swojej winy, tą obarczyła organizatorów. Twierdzi, że to z ich strony sabotaż. Diwa powiedziała, że nie miała odsłuchu w słuchawkach i że specjalnie ją skompromitowano.

Kiedy zawiódł odsłuch, Carey wyciągnęła z uszu słuchawki chciała śpiewać na żywo, jednak nie słyszała muzyki a tłum widzów był zbyt głośny. Ekipa Mariah napisała już do Dick Clark Productions.

Producenci odpierają zarzuty a reprezentant firmy powiedział serwisowi TMZ chce wejść na drogę sądową, uważając, że został oczerniony przez piosenkarkę.

W bardzo rzadkich przypadkach oczywiście pojawiają się problemy techniczne, które mogą wystąpić w telewizyjnych transmisjach na żywo. Niemniej, nasze wstępne dochodzenie wykazało, że Dick Clark Productions nie miało nic wspólnego z trudnościami związanymi z występem pani Carey w Sylwestra. Chcemy, żeby było jasne, że darzymy panią Carey jako artystkę największym szacunkiem i doceniamy jej ogromne osiągnięcia w branży. – producent napisał w oświadczeniu

Napisz komentarz