Hanna Lis pochwaliła się choinką

Post z Gru 23 2016 - 9:00am napisany przez Redaktor

Opowiedziała bardzo smutną historię ze swojego życia

Hanna Lis od kilku miesięcy jest bardzo aktywna na Instagramie. Z okazji świat Hania pochwaliła się przepisem na rybę a później wrzuciła zdjęcie choinki. Pod nią wspomina tragiczne chwile swojego życia

Podzielę się z Wami Kochani tym, co mi teraz w duszy gra. Trzy dni przed Wigilią to u mnie zawsze czas „produkcji” gravad laxa i ubierania choinki. Podobnie było 21 grudnia 2 lata temu. Pamiętam, jaka byłam beztroska i szczęśliwa: za chwilę Święta, nazajutrz śniadanie u mnie w domu z najfantastyczniejszym Księdzem – Janem Kaczkowskim. Zero złych przeczuć, żadnego niepokoju. Cóż… Nie dokończywszy śniadania, pędziliśmy z Janem na SOR szpitala przy Wołoskiej. Wigilię spędziłam z Mamą na OIOM-ie modląc się, aby wróciła. I tak przez trzy długie tygodnie. Mama wróciła. Jana już nie ma.Bądźmy dla siebie dobrzy w te Święta, dajmy odczuć naszym bliskim i przyjaciołom, że są dla nas ważni, mówmy sobie nawzajem „kocham cię”. Tylko to się liczy. Buziaki – napisała.

Internauci docenili szczerość Lisowej i zaczęli ją pocieszać.

Podzielę się z Wami Kochani tym, co mi teraz w duszy gra. Trzy dni przed Wigilią to u mnie zawsze czas „produkcji” gravad laxa i ubierania choinki. Podobnie było 21 grudnia 2 lata temu. Pamietam, jaka byłam beztroska i szczęśliwa: za chwilę Święta, nazajutrz śniadanie u mnie w domu z najfantastyczniejszym Księdzem – Janem Kaczkowskim. Zero złych przeczuć, zadnego niepokoju. Cóż… Nie dokończywszy śniadania, pędzilśmy z Janem na SOR szpitala przy Wołoskiej. Wigilię spędziłam z Mamą na OIOM-ie modląc się, aby wróciła. I tak przez trzy długie tygodnie. Mama wróciła. Jana już nie ma. Bądźmy dla siebie dobrzy w te Święta, dajmy odczuć naszym bliskim i przyjaciołom, że są dla nas ważni, mówmy sobie nawzajem „kocham cię”. Tylko to się liczy. Buziaki ❤️

Zdjęcie zamieszczone przez użytkownika Hanna Lis (@hanna_lis)

Napisz komentarz